Na paluchu mieszczą się również receptory głowy i mózgu. Każdy paluch zawiera punkty refleksoryczne dla przysadki mózgowej, szyszynki, podwzgórza, mózgu, skroni, zębów, siedmiu kręgów szyjnych, zatok, wyrostka sutkowatego, migdałków, nosa, ust i innych receptorów twarzy, jak również części trąbek słuchowych.
Kolejne cztery palce każdej stopy zawierają receptory oczu, uszu, zębów, zatok, gruczołów łzowych (kanalików łzowych), ośrodka mowy, układu limfatycznego górnej części ciała, obojczyka (obręczy barkowej), trąbek słuchowych, przewlekłych chorób oczu i uszu.
W palcach rozpoczynają i kończą swój bieg meridiany, którymi wg. Tradycyjnej Medycyny Chińskiej płynie życiodajna energia.
Masując paluch i palce stymulujemy sześć meridianów przebiegających przez stopy. Stymulowane meridiany będą miały wpływ na pozostałe części organizmu i jego narządy wewnętrzne. Takie działanie pozwoli na usunięcie blokad energetycznych i swobodny przepływ energii Qi.
Stymulacja receptorów odruchowo oddziałuje na narządy wewnętrzne i przynosi odprężenie. Naczynia krwionośne rozszerzają się, poprawia się ukrwienie tkanek, następuje lepsze rozprowadzenie tlenu i substancji odżywczych oraz wydajniejsze usuwanie toksyn i zanieczyszczeń przemiany materii z organizmu.
Warto poświęcić kilka minut w ciągu dnia na krótki masaż palców gdyż:
Będziesz bardziej zrelaksowany i lepiej poradzisz sobie z emocjami, stresem, chorobą, bólem i innymi problemami natury fizycznej i emocjonalnej a to przełoży się na Twoje lepsze samopoczucie oraz zdrowie!
Możesz to zrobić w trakcie oglądania telewizji, kąpieli czy czytania książki.
Technika dowolna, pamiętaj tylko aby wymasować grzbiet, boki i część podeszwową palców.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
piątek, 16 sierpnia 2013
Stopy to mini mapa całego ciała
Stopy to mini mapa całego ciała - wszystkie narządy i poszczególne części znajdują odzwierciedlenie w stopach w podobnym układzie jak w ciele. Receptory te można znaleźć w części podeszwowej i grzbietowej stóp oraz wzdłuż ich przyśrodkowej i bocznej strony:
- głowa i szyja = palce
- obszar klatki piersiowej = część przednia stopy
- obszar brzucha = łuk stopy
- obszar miednicy = pięta
- okolice genitaliów = kostka
- kręgosłup = krawędź wewnętrzna stopy
- zewnętrzne części ciała = krawędź zewnętrzna stopy
- krążenie i piersi = grzbietowa część stopy
piątek, 2 sierpnia 2013
Prawdziwe znaczenie wyrostka robaczkowego
Naukowcy potwierdzili to co Tradycyjna Medycyny Chińska od tysięcy lat wiedziała o wyrostku robaczkowym.
Według medycyny konwencjonalnej wyrostek robaczkowy u ludzi uznawany jest za szczątkowy organ, który utracił swoją pierwotną funkcję w procesie ewolucji. Tymczasem amerykańscy naukowcy stwierdzili, że poznali jego prawdziwe przeznaczenie.
Naukowcy z Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke'a (Journal of Theoretical Biology, October 2007) uważają, że wyrostek robaczkowy jest bezpiecznym schronieniem dla pożytecznych bakterii, które pomagają szybciej odzyskać równowagę układu pokarmowego po poważnych problemach jelitowych (zatruciach, alergiach pokarmowych, i in.).
Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej wyrostek robaczkowy jest biegunem przeciwnym dla jelita i równoważy długi rozprężający się system jelit. Jest elementem zapewniającym dynamiczną równowagę w jelitach. Przechowywana jest tam prawidłowa flora bakteryjna. Usunięcie wyrostka zaburza równowagę w układzie pokarmowym.
Receptor wyrostka znajduje się na podeszwie prawej stopy, na tym samym obszarze, co zastawka krętniczo-kątnicza.
O zastawce krętniczo-kątniczej pisałam już wcześniej: http://refleksolozka.blogspot.com/2013/07/zastawka-kretniczo-katnicza.html
Zapalenie wyrostka robaczkowego oznacza bezsilność, uczucie że nie można zrobić tego, co się chce, przygnębienie, lęk, złość i poczucie wypalenia.
Źródło:
http://www.ener-chi.com/tag/function-of-appendix/
Według medycyny konwencjonalnej wyrostek robaczkowy u ludzi uznawany jest za szczątkowy organ, który utracił swoją pierwotną funkcję w procesie ewolucji. Tymczasem amerykańscy naukowcy stwierdzili, że poznali jego prawdziwe przeznaczenie.
Naukowcy z Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke'a (Journal of Theoretical Biology, October 2007) uważają, że wyrostek robaczkowy jest bezpiecznym schronieniem dla pożytecznych bakterii, które pomagają szybciej odzyskać równowagę układu pokarmowego po poważnych problemach jelitowych (zatruciach, alergiach pokarmowych, i in.).
Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej wyrostek robaczkowy jest biegunem przeciwnym dla jelita i równoważy długi rozprężający się system jelit. Jest elementem zapewniającym dynamiczną równowagę w jelitach. Przechowywana jest tam prawidłowa flora bakteryjna. Usunięcie wyrostka zaburza równowagę w układzie pokarmowym.
Receptor wyrostka znajduje się na podeszwie prawej stopy, na tym samym obszarze, co zastawka krętniczo-kątnicza.
O zastawce krętniczo-kątniczej pisałam już wcześniej: http://refleksolozka.blogspot.com/2013/07/zastawka-kretniczo-katnicza.html
Źródło:
http://www.ener-chi.com/tag/function-of-appendix/
czwartek, 25 lipca 2013
O chodzeniu boso
Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia na boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku… Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.
Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.
Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.
Jakie przynosi to korzyści?
Hartowanie
Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele m-cy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.
Masowanie stóp
W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.
Uziemienie
Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć chodząc boso.
Stanie mocno na ziemi
Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia.” (A. Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś nie stoi mocno/pewnie na ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.
Uważność
Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania. Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w przyrodę, uważność na to, co wokół i patrzenie sercem.
Relaks
Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.
Wrażliwość
Stanie gołymi stopami na ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z naturą, pomaga utworzyć żywy związek z Ziemią. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty bardzo wrażliwe.
Źródło:
https://www.facebook.com/FizjobarProfesjonalnaRehabilitacja
Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.
Chodzić boso można po ziemi, porannej rosie, trawie, wilgotnym lub suchym piachu (np. morskim), kamieniach, śniegu, łące, deszczu, słowem po każdej naturalnej powierzchni.
Jakie przynosi to korzyści?
Hartowanie
Propagator wodolecznictwa Sebastian Kneipp w książce „Moje leczenie wodą” do doskonałych środków hartujących organizm zaliczał: chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach, brodzenie w zimnej wodzie, mycie zimną wodą rąk i nóg oraz polewanie się wodą. Te proste zabiegi hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez wiele m-cy w roku. „Z chwilą pojawienia się jesiennych przymrozków i mroźnych dni, wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha” (Michał Tombak, „Jak żyć długo i zdrowo”). Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami.
Masowanie stóp
W stopach znajduje się 72 tys. zakończeń nerwowych, odpowiedzialnych za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso – dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe – jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych. To dlatego, pomimo zmęczenia długą wędrówką, w nogi wstępuje „nowe życie”.
Uziemienie
Jako ziemskie stworzenia jesteśmy połączeni z ziemią poprzez stopy i nogi. Mówimy często w kontekście kontaktu z przyrodą o „ładowaniu akumulatorów”. Człowiek przedstawia bowiem sobą „baterię”, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. Z chwilą pojawienia się obuwia zmniejszył się kontakt organizmu ludzkiego z ładunkami elektrycznymi ziemi. Uziemienie jest niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć chodząc boso.
Stanie mocno na ziemi
Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje. Kiedy „jakiś system (np. obwód elektryczny) jest w ogóle nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży i spali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia.” (A. Lowen, „Duchowość ciała”). To dlatego mówi się często, że ktoś nie stoi mocno/pewnie na ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością.
Uważność
Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady… To element instynktu przetrwania. Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z roślinami, Ziemią, kamieniami. Nie jest istotna odległość, określony do pokonania odcinek drogi, staje się ważny każdy krok, wtopienie w przyrodę, uważność na to, co wokół i patrzenie sercem.
Relaks
Chodzenie boso to naturalny sposób poruszania się, zgodny z fizjologią naszego ciała, niejako przyrodzony nam jako ludziom. Pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Dzięki obcowaniu z jonami ujemnymi natury (zamiast szkodliwego oddziaływania otaczających nas wokół jonów dodatnich) daje szansę na uzdrowienie ciała i ducha.
Wrażliwość
Stanie gołymi stopami na ziemi zapewnia bezpośredni kontakt z naturą, pomaga utworzyć żywy związek z Ziemią. Wczesna styczność z przyrodą wspiera wychowanie naszych dzieci na istoty bardzo wrażliwe.
Źródło:
https://www.facebook.com/FizjobarProfesjonalnaRehabilitacja
poniedziałek, 15 lipca 2013
Olejki eteryczne - remedium na poparzenia słoneczne oraz piękną opaleniznę
Nadszedł długo oczekiwany okres wakacyjno-urlopowy. Spędzamy dużo czasu na powietrzu, wygrzewając się na słońcu.
Zdarza się, że nie jesteśmy właściwie przygotowani na działanie promieni słonecznych.
Poniżej kilka sprawdzonych receptur.
Sposób na oparzenia słoneczne
łyżkę stołową oleju roślinnego
2 krople olejku z rumianku rzymskiego
2 krople olejku z mięty pieprzowej
1 kropla olejku lawendowego.
Tak przygotowaną miksturą delikatnie smarujemy zmienione miejsca 2-3 razy dziennie.
Sposób na oparzenia słoneczne i ładną opaleniznę
50 ml oleju roślinnego
8 kropli olejku lawendowego
2 krople olejku geraniowego
Sposób na podrażnienia po depilacji
50 ml oleju roślinnego
4 krople olejku mięty pieprzowej,
3 krople olejku lawendowego,
2 krople olejku bazyliowego
1 kropla olejku drzewa herbacianego
Zmienione miejsca smarujemy przyrządzoną mieszanką.
Źródło:
http://www.drbeta.pl/
Zdarza się, że nie jesteśmy właściwie przygotowani na działanie promieni słonecznych.
Poniżej kilka sprawdzonych receptur.
Sposób na oparzenia słoneczne
łyżkę stołową oleju roślinnego
2 krople olejku z rumianku rzymskiego
2 krople olejku z mięty pieprzowej
1 kropla olejku lawendowego.
Tak przygotowaną miksturą delikatnie smarujemy zmienione miejsca 2-3 razy dziennie.
Sposób na oparzenia słoneczne i ładną opaleniznę
50 ml oleju roślinnego
8 kropli olejku lawendowego
2 krople olejku geraniowego
Sposób na podrażnienia po depilacji
50 ml oleju roślinnego
4 krople olejku mięty pieprzowej,
3 krople olejku lawendowego,
2 krople olejku bazyliowego
1 kropla olejku drzewa herbacianego
Zmienione miejsca smarujemy przyrządzoną mieszanką.
Źródło:
http://www.drbeta.pl/
czwartek, 4 lipca 2013
Zastawka krętniczo-kątnicza
Bardzo ważnym elementem, często zapominanym i lekceważonym, jest zastawka krętniczo-kątnicza
Zastawka krętniczo kątnicza łączy jelito cienkie z jelitem grubym. Znajduje się po prawej stronie ciała. Jej zadaniem jest powstrzymywanie cofania się treści kałowej oraz bakterii z jelita grubego do jelita cienkiego a co za tym idzie ochrona przed przedostawaniem się zanieczyszczeń do jelita cienkiego. Kontroluje również wydzielanie śluzu oraz monitoruje reakcje stresowe.
Zastawka ta odgrywa istotną rolę w procesie trawienia. Jeśli nie funkcjonuje prawidłowo to
Wiele problemów takich jak kolka, zaparcia i wzdęcia mogą być spowodowane nieprawidłową pracą zastawki krętniczo-kątniczej.
W trakcie zabiegu refleksolog pracuje na receptorze zastawki krętniczo-kątnicznej w celu poprawienia wchłania składników pokarmowych, uniknięcia cofania się treści kałowych.
Receptor zastawki krętniczo-kątniczej mieści się na podeszwie prawej stopy poniżej i pomiędzy trzecim i czwartym palcem, tuż nad poziomem dna miednicy.
Wrażliwy receptor zastawki krętniczo-kątniczej może świadczyć o wysokim poziomie stresu.
W celu uspokojenia i wyciszenia można również popracować na receptorze splotu słonecznego. Uciskanie receptora splotu słonecznego zawsze wywoła poczucie rozluźnienia.
Zastawka krętniczo kątnicza łączy jelito cienkie z jelitem grubym. Znajduje się po prawej stronie ciała. Jej zadaniem jest powstrzymywanie cofania się treści kałowej oraz bakterii z jelita grubego do jelita cienkiego a co za tym idzie ochrona przed przedostawaniem się zanieczyszczeń do jelita cienkiego. Kontroluje również wydzielanie śluzu oraz monitoruje reakcje stresowe.
Zastawka ta odgrywa istotną rolę w procesie trawienia. Jeśli nie funkcjonuje prawidłowo to
- substancje odpadowe mogą zbyt szybko wniknąć do jelita grubego, zanim wszystkie substancje odżywcze zostaną wchłonięte,
- substancje odpadowe z jelita grubego (cząsteczki pokarmu, hormony i inne substancje chemiczne) mogą z powrotem przemieścić się do jelita cienkiego i go zanieczyszczać.
Wiele problemów takich jak kolka, zaparcia i wzdęcia mogą być spowodowane nieprawidłową pracą zastawki krętniczo-kątniczej.
W trakcie zabiegu refleksolog pracuje na receptorze zastawki krętniczo-kątnicznej w celu poprawienia wchłania składników pokarmowych, uniknięcia cofania się treści kałowych.
Receptor zastawki krętniczo-kątniczej mieści się na podeszwie prawej stopy poniżej i pomiędzy trzecim i czwartym palcem, tuż nad poziomem dna miednicy.
Wrażliwy receptor zastawki krętniczo-kątniczej może świadczyć o wysokim poziomie stresu.
W celu uspokojenia i wyciszenia można również popracować na receptorze splotu słonecznego. Uciskanie receptora splotu słonecznego zawsze wywoła poczucie rozluźnienia.
poniedziałek, 1 lipca 2013
Moksoterapia uzupełnieniem pracy refleksologa
Leczenie moksą, obok akupunktury i akupresury, jest w Chinach bardzo popularne.
Moksowanie polega na użyciu cygara moksy, którym po zapaleniu ogrzewa się powłoki skóry - głównie punkty akupunkturowe. Pałeczka moksy nie pali się płomieniem, lecz wolno żarzy.
W czasie zabiegu moksowania ze spalającej się rośliny uwalniają się też różne związki chemiczne o właściwościach przeciwskurczowych i przeciwbólowych, które wnikają przez skórę.
Przykładanie czy przybliżanie rozżarzonego ziela do skóry przynosi efekt leczniczy dzięki działaniu gorąca, które rozszerza naczynia krwionośne i powoduje szybszy obieg krwi.
Moksowanie:
Bardzo dobre efekty przynosi zastosowanie moksoterapii w chorobach i zaburzeniach układu nerwowego (stany depresyjne, nerwobóle), kostno-stawowego ze zmianami reumatoidalnymi i zwyrodnieniowymi stawów kręgosłupa i kończyn.
Skład cygara moksy to głównie roślina Arthemisium moxae.
Moksa dzięki swojemu termicznemu działaniu usuwa wilgoć i zimno z organizmu.
Moksoterapia może być bardzo dobrą techniką uzupełniającą prace refleksologa zwłaszcza u osób niedoborowych, osłabionych oraz osób z dolegliwościami wywołanymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, chłód i wilgoć.
Moksowanie polega na użyciu cygara moksy, którym po zapaleniu ogrzewa się powłoki skóry - głównie punkty akupunkturowe. Pałeczka moksy nie pali się płomieniem, lecz wolno żarzy.
W czasie zabiegu moksowania ze spalającej się rośliny uwalniają się też różne związki chemiczne o właściwościach przeciwskurczowych i przeciwbólowych, które wnikają przez skórę.
Przykładanie czy przybliżanie rozżarzonego ziela do skóry przynosi efekt leczniczy dzięki działaniu gorąca, które rozszerza naczynia krwionośne i powoduje szybszy obieg krwi.
Moksowanie:
- Poprawia krążenie życiodajnej energii Qi i udrażnia kanały energetyczne, którym płynie
- Działa regenerująco, odmładzająco i przeciwbólowo
- Podnosi odporność organizmu
- Naturalnie stymuluje i pobudza kolagen, opóźniając proces starzenia się i wiotczenia skóry
- Przedłuża życie
Bardzo dobre efekty przynosi zastosowanie moksoterapii w chorobach i zaburzeniach układu nerwowego (stany depresyjne, nerwobóle), kostno-stawowego ze zmianami reumatoidalnymi i zwyrodnieniowymi stawów kręgosłupa i kończyn.
Skład cygara moksy to głównie roślina Arthemisium moxae.
Moksa dzięki swojemu termicznemu działaniu usuwa wilgoć i zimno z organizmu.
Moksoterapia może być bardzo dobrą techniką uzupełniającą prace refleksologa zwłaszcza u osób niedoborowych, osłabionych oraz osób z dolegliwościami wywołanymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, chłód i wilgoć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



